Retoryka inkluzywności/Rhetoric of Inclusivity
Tom „Res Rhetorica” nr 3/2026 pragniemy poświęcić różnym spojrzeniom retorycznym na zjawisko inkluzywności w języku, komunikacji i sferze publicznej. Włączenie komunikacyjne, inkluzywność, różnorodność to – szczególnie w ostatnich latach – dictum języka unijnych projektów społecznych, organizacji pozarządowych i obywatelskich inicjatyw równościowych. Akcentowane są w ten sposób: heterogeniczność społeczeństw, zróżnicowanie postaw i światopoglądów, nierzadko ścierające się ze sobą potrzeby licznych mniejszości – i jednocześnie potrzeba wypracowania konsensusu, pokojowego i satysfakcjonującego współistnienia różnych grup interesów.
Komunikację włączającą możemy zaobserwować (a może obserwujemy jej nadużywanie?) tam, gdzie mamy do czynienia z różnorodnością, odmiennością, wielokulturowością – a zatem w niemal każdym aspekcie naszej współczesnej codzienności. Inkluzywność może dotyczyć przedstawicieli różnych płci (feminatywy) oraz osób, które wykraczają poza tę binarność (dukatywy, dukaizmy), może skupiać się na konkretnych grupach wiekowych (silver language), podsuwać sposoby stosownego mówienia o niepełnosprawnościach („osoba z niepełnosprawnością” zamiast „osoba niepełnosprawna”) lub wyrażać dążenia wspólnototwórcze („Głusi” zamiast „Niesłyszący”). Język włączający może pomóc w oswajaniu trudnej, złożonej rzeczywistości psychospołecznej, kulturowej i politycznej, działa asymilująco i wspiera dążenia emancypacyjne.
Jednocześnie łatwo dostrzec, że nie każdemu i nie w każdym języku komunikacja włączająca przychodzi z łatwością. Formy neutralne, wolne od negatywnych konotacji, unikające stereotypów wymagają zwykle nieco wysiłku, a czasem wiele dobrej woli od swoich twórców i użytkowników. Nie sprzyjają im: konstrukcje gramatyczne języków narodowych (gdy forma czasownika determinowana jest płcią wykonawcy czynności, jak w języku polskim), ich frazeologia, utrwalone w języku stereotypy i wiązki znaczeniowe. Włączającemu stylowi komunikacji nie sprzyja istniejąca luka cyfrowa i brak znajomości języków ponadnarodowych w dużych grupach populacyjnych.
Wykluczać z powszechnego dostępu do informacji mogą: zbyt gęste profesjolekty, przestarzały styl urzędowy czy odmiany funkcjonalne języka, odporne z różnych przyczyn na działanie tendencji upraszczających (np. język prawniczy czy medyczny). Trudno wreszcie pogodzić różne cele funkcjonalne i perswazyjne, w których wyniku ścierają się ze sobą takie zjawiska językowe, jak na przykład inkluzywność (poszukująca sposobów nazwania skomplikowanej rzeczywistości psychospołecznej) i prostojęzyczność (a wraz z nią imperatyw upraszczania).
Wobec tak licznych wyzwań, które stoją przed badaczami inkluzywności, zapraszamy do retorycznej refleksji naukowej wokół zagadnień takich jak:
- retoryka wspólnoty i wykluczenia
- odmiany i przejawy komunikacji włączającej
- retoryczne sposoby budowania wspólnoty
- inkluzywność jako cel perswazyjny
- różne rejestry języka włączającego i ich odbiór społeczny
- logos, ethos i pathos inkluzywności
- argumentacja na rzecz komunikacji włączającej i przeciw niej
- język włączający a dyskurs prostojęzyczny
- zalecenia, rekomendacje i polityki językowe i ich retoryczność/perswazyjność
- neuroróżnorodność a dostępność językowa w różnych domenach i dyskursach
- zastosowania technologii w dostosowaniach formy i retoryki przekazu do specyficznych potrzeb
Redaktorki prowadzące: Katarzyna Molek-Kozakowska, Anna M. Kiełbiewska